Skoro już tu jesteś może zostawisz po sobie jakiś ślad, żebym wiedziała co o tym myślisz, co mogłabym poprawić, albo o czym napisać by Ciebie zaciekawiło?

poniedziałek, 12 października 2015

10 sposobów na organizacje Twojego czasu

źródło: weheartit.com
Dziś coś na temat organizacji. Zaczyna się nowy rok akademicki, ja do świata żywych i w miarę zorganizowanych ludzi też powracam. W związku z tym, postanowiłam zebrać wszystkie moje sposoby na to, by o niczym nie zapomnieć w natłoku obowiązków. Nie są to jakieś odkrywcze sposoby. Każdy je pewnie zna, ale nie każdy koniecznie potrzebuje korzystać. Ja lubię planować, lubię zapisywać, lubię mieć poczucie, że wszystko ma swoje miejsce. Lubię, nie oznacza, że tak jest. Ale każda próba zbliża nas do celu, nieprawdaż?

"Czas jest najsprawiedliwiej podzielonym dobrem - wszyscy mają go tyle samo. Niestety, tylko niewielu wie, jak z niego korzystać." 

10 sposobów na organizację Twojego czasu
1. Wstawaj wcześnie. Ludzie, którzy wcześnie wstają mają większe szanse by osiągnąć życiowy sukces. Tą mądrość życiową zaczerpnęłam od Mateusza Grzesiaka, o którym już Wam mówiłam w poście cholera, fajnie. W sieci znalazłam też informację, ze nasz mózg (każdy! nawet jeśli sypiasz zwyczajnie do godziny 11, a wcześniejszej godziny na zegarku nie widziałeś od paru dobrych miesięcy), najefektywniej pracuje o godzinie 8 rano! Ponadto, im wcześniej wstaniesz tym Twój dzień jest dłuższy, możesz więcej zrobić nie musisz do tego zarywać nocki! Ok, teraz możesz powiedzieć, że lubisz przesiadywać nocami, jesteś tak zwanym Nocnym Markiem, ale jeśli tylko pozwoli Ci na to Twoja szkoła, praca, ect. noce możesz zostawić na przyjemności - obejrzeć film, przeczytać książkę. Nie odkładaj pracy na później, bo mózg może dać z siebie wszystkiego.



2. Zasada 1 minut. Czynności, których wykonanie zajmie Ci 1 minutę wykonaj od razu. Czyli - o wiele szybciej zmyjesz jeden kubek, łyżkę, talerz niż zapełniony po brzegi zlew, odłożenie do szafy pary spodni, a zbieranie ubrań po kilku dniach? Takich czynności jest wiele. I nie musimy ich planować, róbmy je od razu. Nasza przestrzeń będzie bardziej zdatna do życia, a niespodziewana wizyta gości nie wprawi nas w zakłopotanie.

3. Uporządkowana przestrzeń życiowa. Pomoże nam przy tym oczywiście punkt 2. Siadając do nauki czy pracy, nie rozproszy Twoich myśli bałagan na biurku, który zdecydujesz się oczywiście posprzątać, bo i tak uznasz, że nie masz miejsca do pracy, a czas który mógłbyś na nią poświęcić niebezpiecznie ucieka. Lub też, wcale nie zdecydujesz się z nim uporać, a wręcz przeciwnie przy pisaniu pracy/czytaniu notatek co drugie zdanie będziesz przenosił wzrok na zeszyt, w którym wcale nie masz potrzebnych notatek, gazetę, która wcale nie jest na temat. Poza tym, dzięki porządkowi, nie odłożysz pracy na później, bo jednak zdecydujesz się na pozmywanie naczyń, albo poodkurzanie mieszkania.

źródło: weheartit.com
4. Planuj i zapisuj. Ja sprowadzam ten punkt do prowadzenia kalendarza, ale nie o kalendarz tu chodzi, może to być notatnik, zeszyt, cokolwiek. Zapisuj co musisz zrobić na dany dzień, ułatwi Ci to rozłożenie czasu na poszczególne czynności.

5. Przestaw swój zegarek o parę minut do przodu. Pomoże to w przypadku jeśli masz problem ze spóźnianiem się. Nie zapomnisz, że przestawiłeś wskazówki od razu, ale jak już się spieszysz to w końcu nie pamiętasz o ile przestawiłeś te minuty i miejmy nadzieje sprężysz się tak, że wyjdziesz wcześniej. Ja zapominam o tym, że mam przestawiony zegarek i jedyna sytuacja kiedy mi to przeszkadza to kiedy oczekuje końca jakiegoś naprawdę nudnego wykładu czy ćwiczeń ;).

6. Bądź wielozadaniowy, ale gdy pracujesz skup się tylko na tym. Podam przykład z życia wzięty: Ja oglądam mnóstwo filmów na ytb, ale nie mogę sobie pozwolić na przesiadywanie non stop skupiona tylko na nim. Dlatego np. teraz kiedy pakuję się, zajmuje mi to dużo czasu, więc gdzieś obok walizki stoi laptop z ytb, ja kontem oka zerkam na film, i jednocześnie się pakuję, a wiadomo, że obie czynności są bardzo niestety czasochłonne. Podobna sytuacja jest rano, kiedy myję zęby przed wyjściem z domu, a przy okazji np. odkładam na miejsce kosmetyki, których wcześniej używałam, ale tej czynności do końca jeszcze nie opracowałam, bo nie raz plamy po paście towarzyszą mi później cały dzień...

7. Nie zostawiaj nic na ostatnią chwilę. Rozłóż czynność, których termin masz oddalony, na kilka dni. Jeśli wiesz, że masz pracę do oddania za miesiąc to na początku cieszysz się "aaa, luzik jeszcze dużo czasu", a następnie jakimś cudem termin nadchodzi "już". Jeśli rozłożysz pracę po godzinie, a nawet dwie na jakiś okres czasu, efekt będzie pojawiał się stopniowo, może jednego dnia wręcz będziesz się zmuszać by cokolwiek efektownego zrobić, ale może na drugi już dostaniesz jakiegoś olśnienia i podejdziesz do tematu bardziej kreatywnie i będziesz miał okazję dokonać odpowiednich zmian. Wiem, że praca na ostatnią chwilę u pewnych osób też przynosi zniewalające efekty, ale chociaż starajmy się mając czas wykorzystać go maksymalnie. Ja np. w ubiegłym roku akademickim prace zaliczeniowe zostawiałam na ostatnią chwilę, dosłownie ostatni dzień, a następnie tego wieczora wyszłam z akademika niby na pół godziny, wydarzył się w tym czasie wypadek samochodowy w którym uczestniczyłam, a do pisanie pracy nie miałam absolutnie nerwów.

8. Wyznacz realistyczny czas na wykonanie zadania i trzymaj się go. Jeśli masz napisać referat, nie zakładaj, że napiszesz go w godzinę, dobrze wiesz, że tyle Ci to nie zajmie, a potem narzekasz, że tyyyyle czasu nad tym siedziałeś. Zaplanuj czas pracy: ile poświęcisz na gromadzenie materiałów, ile na samą pracę, ile na tzw. dopieszczenie.

9. Rób przerwy. Spraw sobie drzemkę podczas długiego dnia. Drzemki do 30 minut pozwalają nam dosłownie się zresetować, Nawet jeżeli nie zaśniesz, a poleżysz przez ten czas twoje oczy odpoczną od komputera, a umysł będzie taki "świeży". Jakkolwiek głupio mogło zabrzmieć poprzednie zadnie, naprawdę tak jest! Jeśli będziesz robić "drzemki" dłuższe zwyczajnie się roześpisz i będziesz rzeczywiście potrzebować paru godzin snu, a to przecież strata czasu podczas zapracowanego dnia.

10. Staraj się robić rzeczy, które lubisz. Strasznie ciężki punkt, nie da się wszystkiego lubić. Postaraj się znaleźć w każdej rzeczy do zrobienia choć ociupinkę czegoś pozytywnego, uśmiechnij się nabierz trochę optymizmu i... do roboty!

2 komentarze: