Skoro już tu jesteś może zostawisz po sobie jakiś ślad, żebym wiedziała co o tym myślisz, co mogłabym poprawić, albo o czym napisać by Ciebie zaciekawiło?

niedziela, 22 marca 2015

THE KILLING sezon 1

Jeszcze nigdy nie pisałam recenzji serialu. Hm, chyba za mało odniesień do gry aktorów. Cóż, i tak trochę nad tym siedziałam i chyba już nic nie wymyślę i przejdę do czegoś innego. Może to co napisałam nie jest takie złe?

THE KILLING
sezon 1
O serialu „The Killing” wcześniej nie słyszałam, lub po prostu nigdy nie przykuł mojej uwagi na tyle bym chociaż zapamiętała jego tytuł. Dowiedziałam się o nim dzięki wykładom Serial w kulturze współczesnej. Z ciekawości włączyłam pierwszy odcinek, który obejrzałam z dużym zainteresowaniem, bez sprawdzania przy okazji facebooka, czy ile długich minut zostało do końca.
          W pierwszym odcinku bardzo odczuwalna jest aura tajemniczości. Widzimy szczęśliwe, kochające się małżeństwo, które zaraz ma się dowiedzieć o tragicznej śmierci córki. Towarzyszymy rodzicom przy przyjmowaniu do wiadomości co się stało i jak uczą się żyć po utracie dziecka. Rodzina musi zmierzyć się z wieloma problemami: jak powiedzieć młodszemu rodzeństwu o śmierci siostry, jak wytłumaczyć nieobecność córki podczas rodzinnego weekendu, tak by doszukujący się winy nie uznali, że rodzice zaniedbywali Rosie, organizacja pogrzebu także nie jest łatwą rzeczą, kto chciałby wybierać trumnę dla dziecka?
Wątek poboczny, dotyczący oddanej pracy, detektyw Sarah Linden. Planuje ona wyjazd do Californii, ze swoim narzeczonym, ma porzucić pracę w Seattle, dochodzenie przy śmierci córki Larsenów ma być jej ostatnią sprawą. Głębokie zaangażowanie prawdopodobnie wynika z faktu, że także jest matką nastolatka. W kontaktach z rodziną zmarłej jest bardzo delikatna. Początkowo nie chce informować ich w jaki sposób zginęła córka, a także o tym czy w ostatnich momentach życia cierpiała. Mireille Enos, która zagrała tę rolę, została nagrodzona Saturnem, za najlepszą aktorkę drugoplanową serialu telewizyjnego, a także nominowana do Złotych Globów, Emmy w tej samej kategorii co świadczy o jakości odgrywanej roli.
            Mamy nawet polski element w serialu. Oczywiście nie musi to być zaskakujący jeśli wiemy, że kilka odcinków zostało wyreżyserowanych przez naszą rodaczkę – Agnieszkę Holland. Fakt, może nie zbyt pozytywny, bo chodzi o gang do którego w przeszłości należał ojciec zmarłej nastolatki, ale osobiście podoba mi się gdy zwraca się jakąkolwiek uwagę na istnienie Polski.
Zaliczany do gatunków dramat, kryminał, myślę że ma większą szansę, by spodobać się kobietom, ze względu na swój wzruszający charakter. Główny wątek, bardzo oddziałuje na uczucia, ponieważ chyba każdy się zgodzi, że strata dziecka w dodatku spowodowana zabójstwem jest najgorszą rzeczą, która może zdarzyć się rodzicom. Myślę, że co wrażliwsi mogą uronić przy nim nie jedną łzę. Lekko się go ogląda, fabuła nie jest szczególnie porywająca, ale nie odczułam oglądając go znudzenia. Uważam, że jest to serial dość oczywisty. Osoby, które są podejrzane w zabójstwo Rosie, ewidentnie zachowują się jakby były winne. Akcja nabiera tępa pod koniec serii około 9 odcinka, zachęcając nas na kolejne sezony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz